Sztuczny śnieg z fotoszopa cd.

I Tu pojawia się Klaudia…

(kontynuacja poprzedniego wpisu) Ale po kolei. Zawsze przecież można pomarzyć o pięknej dziewczynie mieszkającej w przeszklonym wysokim na cztery metry apartamencie na najwyższym piętrze w Warszawie, w której jakimś cudem po tygodniu spowitym chmurami i smogiem, w niedzielę od rana świeci piękne słońce. Prawie niemożliwe. Prawie.

Czarno-biały akt kobiecy

Ale wyjątek…

  …stanowi regułę i w tym przypadku. Z Klaudią pierwszy raz na zdjęcia umówiliśmy się latem, ale niestety tamta sesja nie doszła do skutku z przyczyn nie całkiem od nas zależnych. Kiedy kilka dni temu, czyli w połowie lutego mój przyjazd do stolicy stanął pod znakiem zapytania, bo z trzech dziewczyn z którymi umawiałem się na zdjęcia dwie niestety musiały odwołać sesje, pomyślałem, że może tym razem dopisze szczęście i uda nam się to, co nie udało się latem. Napisałem do Klaudii i okazało się, że po minucie rozmowy cały plan był dopięty ze szczegółami. cdn…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.